á
â
ă
ä
ç
č
ď
đ
é
ë
ě
í
î
ľ
ĺ
ň
ô
ő
ö
ŕ
ř
ş
š
ţ
ť
ů
ú
ű
ü
ý
ž
®
€
ß
Á
Â
Ă
Ä
Ç
Č
Ď
Đ
É
Ë
Ě
Í
Î
Ľ
Ĺ
Ň
Ô
Ő
Ö
Ŕ
Ř
Ş
Š
Ţ
Ť
Ů
Ú
Ű
Ü
Ý
Ž
©
§
µ
Rozumiem nareszcie zachwyty nad jego sposobem pisania, który i mnie ujął empatycznym zaglądaniem w ludzkie natury.
Bohaterowie Pavla przypominają ewangelicznych prostaczków — ludzi o sercach czystych, pokornych i ufnych. Niezależnie od pozycji społecznej czy majątku pozostają po prostu dobrzy. Taki sposób kreowania postaci mógłby wydawać się naiwny, ale u Pavla niesie przede wszystkim ukojenie i spokój. (...) Autor przypomina, że najważniejsze jest po prostu być porządnym człowiekiem.
Najbardziej poruszyły mnie „Kopnięcie za 3000 dolarów” i „Halo, taxi”. Z kolei opowiadania o kolarzach — zwłaszcza „Zegarek” i „Najpiękniejszy dzień Daniela Groussarda” — przypomniały, jak pięknie Pavel potrafił pisać o sporcie. Właściwie nie znalazłam tu tekstu, który by mnie rozczarował.
W opowiadaniu „Olimpiada”, którego akcję umieścił w przyszłości, Pavel wierzy, że olimpizm pozostanie wierny ideałom Coubertina: „W igrzyskach olimpijskich najważniejszy jest udział, nie zwycięstwo, ponieważ w życiu to nie wygrywanie jest najważniejsze, tylko walka”.
Trudno nie przypomnieć także słów Haliny Konopackiej: „wyniki sportowe nie miałyby treści, gdyby nie zamykały w sobie tego, co jest od nich ważniejsze – przeżycia sportowego”.
Niestety, przyszłość wyobrażona przez Pavla okazała się piękniejsza od tej, która nadeszła.
Na zakończenie dwa zdania Oty Pavla, które najlepiej oddają klimat tego zbioru: „Ale człowiek czasami lubi się tak pomęczyć, ponieważ nawet ból bywa niekiedy piękny, wręcz intrygujący, i można o nim rozmawiać z kimkolwiek”.
„Byliśmy cudownie młodzi, a przed nami jak w jakiejś bajce otwierał się cały świat”.